Agresor w stadzie

Moderatorzy: Redaktor, Moderator, Zarządcy

Awatar użytkownika
Paula
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Posty: 148
Rejestracja: 19 paź 2015, 9:35
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta

04 gru 2015, 20:28

@andziak899 u mnie było identycznie jak u Ciebie. Gdy adoptowałam Tajfuna miał około pól roku. Łączenie z moim 15 latkiem przeszło jak malina, miłość największa tulaski. Po pół roku koniec. Agresja Tajfuna była aż niespotykana. Gdy rozmawiałam z zaufanymi hodowcami, również nie znali az takiej agresji. Dzielona klatka (która ma jakieś 170 cm) nic nie dala, Tajfun nie mógł choćby czuć Szylka. Za każdym razem próbował go zagryźć. Nie mogły przebywać w jednym pokoju, bałam sie kastracji, bo gdybym go naraziła na coś takiego a nic by to nie zmieniło, to nie wiem co bym zrobiła. Najgorsze ze jak Tajfuna wywiozłam do rodziców, gdzie był sam i nie było zapachu Szylka to był do rany przyłóż. Ale taka sytuacja nie mogła trwać wiecznie i musiałam znaleźć Tajfunowi nowy dom, gdzie jest jedynakiem. Była to najcięższa decyzja w moim życiu, ale jak mowie, był to wyjątkowo agresywny zwierz. Wydaje mi sie ze dla bezpieczeństwa swojego stada powinnaś oddzielić Kilego. Jeżeli po kilku miesiącach agresja nie ustąpi będziesz mieć dwa wyjścia, kastrację albo adopcję. Przemyśl sytuację, a decyzje podejmij taką aby zwierzaki sie nie męczyły.
Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
Bo największą i jedyną wadą zwierząt jest to - że żyją za krótko.

Awatar użytkownika
andziak899
Wibryskowy geniusz
Posty: 713
Rejestracja: 21 paź 2015, 7:45
Płeć: Nieokreślona

05 gru 2015, 7:34

Paula miałam już taką sytuację że Kili pogryzł strasznie moje poprzednie stadko Thorina i Fifi.
Teraz od sierpnia mamy Fillego którego koleżanka znalazła i było o.k do czasu teraz taka sama sytuacja co z tamtą dwójką :( jestem zrozpaczona....
bo wczoraj o mało co Killi nie zagryzł Fillego, dobrze że moja mama była w domu i go rozdzieliła... :((
nie mam siły kochani .... :((

Awatar użytkownika
sanderkaa
Kolekcjoner patyków
Posty: 58
Rejestracja: 29 lis 2015, 18:42
Płeć: Kobieta

05 gru 2015, 21:53

Zostaw ich lepiej póki co osobno. Trzymaj się :ymhug:
Tofik standard (ur 06.2014) z nami od 09.2014
Majki medium ebony (ur 08.2014) z nami od 12.2014
Oreo white ebony (ur 08.2015) z nami do 11.2015
Twix beżyk homozygotyczny (ur 07.2015) z nami od 11.2015
:X :X :X :X :X :X :X :x :x :x :x :x :x :x :x

Awatar użytkownika
Paula
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Posty: 148
Rejestracja: 19 paź 2015, 9:35
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta

06 gru 2015, 17:36

Doskonale wiem co przeżywasz. I Ty i szyle jestescie zestesowni, rozdziel towarzystwo poki co.
Bo największą i jedyną wadą zwierząt jest to - że żyją za krótko.

Awatar użytkownika
andziak899
Wibryskowy geniusz
Posty: 713
Rejestracja: 21 paź 2015, 7:45
Płeć: Nieokreślona

06 gru 2015, 21:16

w tej chwili Kili będzie i tak sam złamał nogę :( jutro operacja,,
3majcie za niego kochani kciuki!!

Awatar użytkownika
Bożena
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 559
Rejestracja: 20 paź 2015, 9:36
Płeć: Nieokreślona

06 gru 2015, 21:47

Trzymamy kciuki. Bardzo mocno.
Obrazek

Bąbel (Bubu) żył 5lat ,7miesięcy i 11dni. 17.11.2012r - 28.06.2018r

w serduszku Misiek,Duduś i Karmelek

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2258
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

07 gru 2015, 8:49

trzymamy i wierzymy, że będzie dobrze
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Awatar użytkownika
Paula
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Posty: 148
Rejestracja: 19 paź 2015, 9:35
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta

07 gru 2015, 9:52

Lo masz, tego brakowalo. Trzymamy kciuki, powodzenia!
Bo największą i jedyną wadą zwierząt jest to - że żyją za krótko.

Awatar użytkownika
andziak899
Wibryskowy geniusz
Posty: 713
Rejestracja: 21 paź 2015, 7:45
Płeć: Nieokreślona

26 gru 2015, 15:52

pech mnie nie opuszcza...
kochani proszę o pomoc . Fifi skonczył 3 lata a dziś strasznie pogryzł Thorina, ;( do krwi ucho do szycia :( nie wiem co się dzieje, nigdy nie kłóciły się ( czasmi na siebie skrzekły ) i to wszystko, a dziś ,,, wyszorowanie klatki itp dałam ich razem było o.k widac było ze Fifi dominował Thorina (jeżdził po nim) trochę sie iskały, ae jak tylko wyszłam z pokoju to atak ...
Fifi jest w osobnej klatce, Thorin sam wystraszony,,, co robić?

Awatar użytkownika
mikar78
Zaszynszylowany SPECJALISTA
Sponsor
Posty: 2258
Rejestracja: 18 paź 2015, 14:50
Lokalizacja: Kraków http://www.swiatszynszyli.pl
Płeć: Kobieta

26 gru 2015, 17:02

na zmianę zachowania mogło wpłynąć wiele rzeczy, goście, ruch. Dobrze, że je rozdzieliłaś. Ucho trzeba zdezynfekować jak i inne ranki, ale to już doskonale wiesz, bo jesteś zaprawiona w boju. Miejmy nadzieję, że to chwilowy kryzys. Jeżeli nie to zostaje zacząć od początku ustalać hierarchię w stadzie. Znają się, więc zapachy swoje nie są dla nich obce, ale mimo to zamiana klatek, wspólny piasek, polecam spryskiwacz z ciepłą wodą, gonitwa to psik na ostudzenie emocjo agresora i opamiętanie, w końcu może załapie, że lepiej siedzieć na tyłku i nie klapać po próżnicy zębami niż mieć mokre futro. Może jednak jak świąteczne zamieszanie minie to i uspokoją się szyle. Pamiętajmy, że i one wszystko wyczuwają, więc jak my gonimy w nerwach i świątecznej gorączce to im sie nie polepsza z tego powodu nastrój ;) ja mam nadzieję, że to tylko to i Fifi po prostu się zapomniał.
ObrazekObrazek
Obrazek

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

http://swiatszynszyli.pl

Zablokowany

Wróć do „Radzimy - masz problem? Postaramy sie pomóc”

  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość